poniedziałek, 13 czerwca 2011

Szydełkowo dla Kennedy i nie tylko.

Dziś na mojej kanapce rozsiadła się Kennedy, która już dawno wołała o przedstawienie się ;)
Panna pochodzi z serii "Roller Girls" z 2007 roku- według mnie panny z tej serii są najbardziej biczowate.
foto internet



Przyjechała do mnie od Aleksji w skromnej sukience i domagała się koniecznie nowego ciuszka. Włosy nieco podcięte spięłam spineczką- po czym  wzięłam szydełko, kordonek pasujący kolorem do charrrrakterku Scenki i udziergałam jej "hiszpańsko-podobną" sukienkę. Do tego czerwone trzewiczki i oto Kennedy w czerwieni:D
Osobiście jestem nareszcie w 100% zadowolona z sukienki- majsinka była bardzo wymagającą klientką i pilnowała dokładności wykonania;)





Panna domagała się bardziej twarzowej scenerii, więc wybrała się na balkonową "rabatkę" z czerwonymi pelargoniami



A przy okazji powstało kilka włóczkowych  malutkich sukienusi dla Kelly-Shelly- jedna już jakiś czas powędrowała do Mono, na fotkach moje pannice prezentują 2 inne.

8 komentarzy:

  1. Fajne te sukienusie :) a Kennedy mam tą samą

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka ekstra, a z tą spineczką słodko wygląda :-) Tylko jakoś się do tych ust przekonać jeszcze nie mogę ;-P To jest taka prawdziwa, rasowa bicz :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ sucz! Ciekawe, czemu taki biczowaty wyraz twarzy zrobili lalce, która ma jeździć na rolkach.
    A sukienka CUDO! Piękne falbanki, i połączenie kolorów i te malutkie guziczki! O butach nawet nie wspomnę... <3

    OdpowiedzUsuń
  4. mocny makijaż jest świetny, ale w tym wypadku jak dla mnie to o konturówkę za dużo. Mattel zaszalało! ładnie jej w czerwonym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kennedy dziękuje za zachwyty;)
    Z tym, że Mattel zaszalało to się zgodzę- jak oni tak widzą nastoletnią dziewczynę jeżdżącą na rolkach, to nie wiem kto tam pracuje:D Butki są faktycznie piękne- chociaż wymagały odnowienia, bo srebrna farba była zdarta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że w innym ubranku lalka może wyglądać tak ładnie. Piękna ta sukienka, zazdroszczę, że potrafisz takie ubranka robić, sama nie mam do tego drygu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą samą, to do dzisiaj moja ulubiona lalka i jest najbardziej fotogeniczna. Mojej cienie z oczu (te brokatowe) już odpadły i wygląda mniej "biczowato" (fajne słówko ;)). Kocham ją za te usta :*
    A Twoja wygląda super ! Polecam do niej niebieskie ubranka, pamiętam jak się jeszcze bawiłam i nie robiłam tak dużo zdjęć swoim lalkom, to zawsze ją ubierałam niebieskie ubranka i potem dostała na imię Aqua ;)
    Zresztą mam jej zdjęcie w Avatarze, tylko że na nim ma pomalowaną tęczówkę na brązowo (tylko na potrzeby zdjęcia, nie ucierpiała ;) )

    OdpowiedzUsuń