Mażoretka(wyraz zapożyczony z jęz. francuskiego -majorette)czyli dziewczynka żonglująca buławą(inaczej zwana batonem lub pałeczką marszową) podczas pochodów ulicznych, ubrana w strój naśladujący wojskowy- wysokie kozaki, mundurek i czapkę z daszkiem.
Od dłuższego czasu marzyło mi się posiadanie w swej kolekcji jakiejkolwiek Skipperki ze starszym typem moldu, którego nie udało mi się dotychczas upolować- bo pomimo że Skipper nie są moimi ulubionymi lalkami, to miło mieć w kolekcji chociaż po jednej przedstawicielce każdej lalki. Tym większą radość i niespodziankę sprawił mi mój najlepszy na świecie mężczyzna, gdy kupił pannę, którą mu kiedyś pokazałam na stronie aukcyjnej i trułam mu d.. znaczy głowę, jaka ona śliczna.
Moja mażoretka to przepiękna Baton Twirling Skipper/ Majorette z 1992 roku, numer katalogowy # 3931. Jak widać poniżej panna wydana była w dwóch wersjach pudełkowych- podejrzewam, że pierwsza na rynek europejski, a druga była w Stanach?
zdjęcie internet
zdjęcie internet
Niestety wciąż poza zasięgiem moich niecierpliwych rąk, ale na podsycenie apetytu dostałam kilka jej foteczek.
Pierwsze zdjęcie ciekawskiej panienki, która dowiedziawszy się, że musi odczekać w pudełku zanim do mnie przyjedzie- postanowiła pozwiedzać "miejsce postoju".
Jak widać, pannę zainteresowało inne pudełko;)
Szkoda, że nie większy, polatałoby się...
Panna wiercipięta w doniczce;)
Jak widać buciki mają uchwyciki na przywiązania pomponów- wyglądają jak garnuszki:) Dziewczyna ma wszelkie akcesoria- baton, czapka i pomponiki były w zestawie. Włoski będą wymagały zabiegów odświeżających, ale to już gdy przyjedzie w okolicach świąt- wówczas pokażę ją ponownie w pełnej krasie. Już nie mogę się doczekać, aż ta słodka mordka przybędzie do mnie!
Fajna Skipperka :)tak jak Paumar lubię tą siostrę Barbary :) mam jedną z moldem z wczesnych lat 90tych (tak mniemam - bo wtedy ją dostałam), więc ten typ darzę szczególnym sentymentem ale te nowe Skipper też mi się podobają (chociaż żadnej nie mam) :) Pozdrawiam :)
Też mi się marzy taka ślicznotka, tylko że ja nie umiem mieć jednej, bo mi się zawsze wydaje, że jedna będzie czuć się samotna, dlatego chcę od razu dwie :D
Kate- patrząc na zdjęcia promocyjne raczej nie uda mi się osiągnąć takiej fryzury- zdaje się, że moja zdobycz ma sporo przycięte włoski. Mono- wcale niewykluczone, że panna z czasem doczeka się siostrzyczek, lalki które mi się podobają po zmacaniu jakoś się mnożą;)
Śliczna lalunia, rozśmieszyło mnie że na opakowaniu wersji amerykańskiej jest "Baton Twirling", takie "trudne" i "obce" słowo jak Majorette jest ponad możliwości niektórych :)
ale ładniusia jest :) Sliczne ma ubranko
OdpowiedzUsuńPrześliczna, bardzo lubię Skipeprki ;) Bardziej te dawne, ale te nowe też nie sę bardzo złe wg mie.
OdpowiedzUsuńSkipperki miało być oczywiście... Eh, za szybko piszę na klawiaturze xD
OdpowiedzUsuńFajna Skipperka :)tak jak Paumar lubię tą siostrę Barbary :) mam jedną z moldem z wczesnych lat 90tych (tak mniemam - bo wtedy ją dostałam), więc ten typ darzę szczególnym sentymentem ale te nowe Skipper też mi się podobają (chociaż żadnej nie mam) :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Strasznie mi się podobają te wielkookie ślicznotki :) Twoja jest równie piękna! Czekam, aż pokażesz ją po odświeżeniu. Zrobisz jej takie loki? :>
OdpowiedzUsuń;D wkońcu przychodzi chwilą gdy zdobywa się wymarzoną panne:)
OdpowiedzUsuńczekam na odsłonę
Też mi się marzy taka ślicznotka, tylko że ja nie umiem mieć jednej, bo mi się zawsze wydaje, że jedna będzie czuć się samotna, dlatego chcę od razu dwie :D
OdpowiedzUsuńUrocza Skipperka, w świetnej roli;)
OdpowiedzUsuńCieszę się razem z Tobą, że w końcu doczekałaś się tej wymarzonej:)
PS. Trucie d... czasami bardzo popłaca ;)
Kate- patrząc na zdjęcia promocyjne raczej nie uda mi się osiągnąć takiej fryzury- zdaje się, że moja zdobycz ma sporo przycięte włoski.
OdpowiedzUsuńMono- wcale niewykluczone, że panna z czasem doczeka się siostrzyczek, lalki które mi się podobają po zmacaniu jakoś się mnożą;)
fajna taka mała pyzunia :) urocza jest!
OdpowiedzUsuńŚliczna lalunia, rozśmieszyło mnie że na opakowaniu wersji amerykańskiej jest "Baton Twirling", takie "trudne" i "obce" słowo jak Majorette jest ponad możliwości niektórych :)
OdpowiedzUsuńPamiętma loczki Twoich Scenek i wydaje mi się, że z jej włosów - nawet takich krótkich - wyczarujesz cuda :)
OdpowiedzUsuńNiestety nie mam Skipperki.Ciekawa jestem jaką zrobisz jej fryzurę :)
OdpowiedzUsuńGratuluję wielkookiej Skipki, fajna. :)
OdpowiedzUsuńświęta już niedługo, wytrzymasz :D
OdpowiedzUsuńfajna jest ^^
Wow, jest świetna! Sama chętnie przyjęłabym taką pod dach... :)
OdpowiedzUsuńJaka śliczna panienka. Gratuluję jeszcze takiej nie widziałąm.
OdpowiedzUsuń